Recenzje z koncertów    
     
Recenzja z II koncertu

12 czerwca (niedziela), godz. 19.00
Kościół pw. św. Faustyny w Plewiskach
Anna Adamiak – mezzosopran (Łódź)
Robert Grudzień – organy (Radom)

 

Przeboje klasyki w Plewiskach
Drugi koncert szóstej edycji Ogólnopolskiego Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej skłonił do odwiedzenia kościoła pod wezwaniem świętej Faustyny tych melomanów, którzy lubią muzykę organową i wokalną. Tę pierwszą miał zaprezentować czołowy polski organista Robert Grudzień z Radomia. Toż to nie tylko czołowy polski specjalista w grze na największym instrumencie muzycznym, ale również pianista, klawesynista, pedagog, organizator wielu festiwali muzycznych, a także kompozytor, którego dzieła prezentowane były podczas wielu ważkich wydarzeń krajowych i zagranicznych. Stronę wokalną wieczoru miał prezentować rodowity Poznaniak, do tego "Poznański Słowik" Stefana Stuligrosza, dziś czołowy bas odnoszący sukcesy konkursowe i koncertowe, tudzież operowe od Warszawy po Liban i Wyspy Kanaryjskie. Niestety jego "instrument", ten najwrażliwszy element każdego śpiewaka, uległ "awarii". Ale godnie zastąpiła go Anna Adamiak, polski mezzosopran, podobnie jak organista, absolwentka łódzkiej Akademii Muzycznej im. Grażyny Bacewicz.
Odbierający w skupieniu poszczególne prezentacje melomani mogli podziwiać prawdziwe przeboje muzyki w przeważającej mierze kościelnej. Były więc kompozycje z cyklu "Ave Maria" od Giuseppe Verdiego z opery "Otello" aż po dzieło Johanna Sebastiana Bacha i Charlesa Gounoda. Anna Adamiak z dużą wrażliwością zaprezentowała się w słynnej arii Almireny "Lascia ch'io pianga" Georga Friedricha Händla z opery "Rinaldo". Jeszcze ciekawiej zabrzmiały dwie pieśni Fryderyka Chopina "Piosnka litewska" i "Dumka" z towarzyszeniem... organów. Grywał wszak Chopin u Wizytek na organach, choć zapewne inny repertuar.
Dynamiczny Robert Grudzień mógł zaprezentować pełnię swoich możliwości między innymi w interpretacjach Koncertu D-dur Antonia Vivaldiego, Improwizacji wybitnego organisty Mieczysława Surzyńskiego, brata Józefa, założyciela słynnego Poznańskiego Chóru Katedralnego, a także we własnej Fantazji "Janowi Pawłowi II". Występy obu artystów nagrodziły zasłużone brawa. Następny koncert już w niedzielę, 26 czerwca w kościele pod wezwaniem świętej Jadwigi Śląskiej na Osiedlu Kwiatowym, o godzinie 18-tej.

Andrzej Chylewski, "Głos Wielkopolski"

     
     
     
Recenzja z III koncertu

26 czerwca (niedziela), godz. 18.00
Kościół pw. św. Jadwigi Śląskiej w Plewiskach, ul. Cyniowa 15
Adam Musialski – skrzypce (Katowice)
Marek Kudlicki – organy (Wiedeń, Austria)

Bach i Piazzolla wśród kwiatów
Kolejny koncert VI Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej trwającego w Gminie Komorniki przywiódł melomanów do poznańskiego Osiedla Kwiatowego. W kościele pod wezwaniem św. Jadwigi Śląskiej przy ulicy Cyniowej w bardzo korzystnych akustycznie nowoczesnych wnętrzach rozbrzmiała muzyka - tradycyjnie - organowa, ale i skrzypcowa. To połączenie w muzyce nie jest nowe i obce, co  potwierdzili dwaj artyści, organista, ale także i dyrygent Marek Kudlicki, od lat stacjonujący w Wiedniu, jak również skrzypek Adam Musialski, związany z Katowicami, gdzie jest wykładowcą Akademii Muzycznej im. Karola Szymanowskiego. Obaj artyści, mimo różniącego ich wieku, są uznanymi już obywatelami tak geograficznego, jak przede wszystkim muzycznego świata.
Koncert niedzielny (26 czerwca) rozpoczął Johann Sebastian Bach i jego Preludium i Fuga d-moll BWV 539. Dzięki zainstalowanemu na parterze kościoła telebimowi melomani mogli bardzo dokładnie śledzić pracę rąk (manuały), jak i nóg (pedał) znakomitego instrumentalisty. Podobnie silne wrażenie wywarła interpretacja Allegra, chorału i fugi wielkiego odkrywcy Bacha po jego śmierci, Felixa Mendelssohna Bartholdy'ego. Wytrawny wirtuoz organów przygotował także i zaprezentował z pełnym rozmachem dzieła również mniej znanych twórców, jak Marca Enrica Bossiego (1861-1925), reformatora włoskiego budownictwa organowego oraz Ferruccia Benvenuta Busoniego (1866-1924), kojarzonego głównie jako twórca muzyki fortepianowej i nowego systemu dźwiękowego, skali 18-stopniowej.
Skrzypek Adam Musialski, dysponujący ładnym instrumentem francuskim z XVIII wieku, zaprezentował szlachetne brzmienie przepojone liryzmem w kompozycjach Bacha, Julesa Masseneta - urzekająca interpretacja Medytacji z  opery "Thais" oraz Josefa Rheinbergera (1839-1901). Zaskakującą, ale dobrze zagraną niespodziankę stanowiło Tango-Etiuda nr 3 Astora Piazzolli (1921-92), kompozytora z dalekiej Argentyny, który kawiarniane, często śpiewane tango, nobilitował i wprowadził do sal filharmonicznych, dziś już temu zupełnie nie przeciwnych.
Kolejny koncert, wieńczący tegoroczną edycję festiwalu, odbędzie się w niedzielę 3 lipca o godzinie 19-tej w kościele pod wezwaniem św. Floriana w Wirach. Wystąpią: The Sydney Consort z Australii i organista, dyrektor artystyczny festiwalu - Krzysztof Czerwiński.

Andrzej Chylewski, "Głos Wielkopolski"

 
     
     
     
Recenzja z IV koncertu

KONCERT ZAMYKAJĄCY FESTIWAL
3 lipca (niedziela), godz. 19.00
Kościół pw. św. Floriana w Wirach
zespół The Sydney Consort (Sydney, Australia)
Krzysztof Czerwiński – organy

Johann Sebastian Bach triumfuje w Wirach
W niedzielę 3 lipca odbył się finałowy koncert szóstej edycji Ogólnopolskiego Festiwalu Muzyki Organowej i Kameralnej Komorniki 2011. Zaszczytu goszczenia festiwalu dostąpił ponad stuletni, uroczy kościółek pod wezwaniem św. Floriana w Wirach. Publiczność dopisała całkowicie wypełniając bogate wnętrza religijnego przybytku. Tym razem jednak zabrzmiała muzyka świecka, muzyka powstała w baroku i w okresie wcześniejszym.
Prezentacje muzyki dawnej stały się udziałem tym razem tria The Sydney Consort, a toccaty organowe Dietricha Buxtehudego i wieńczącego epokę baroku Johanna Sebastiana Bacha zaprezentował dyrektor artystyczny festiwalu, Krzysztof Czerwiński.
Poznańscy melomani są już od kilkunastu lat bardzo dobrze wyedukowaniu w wykonawstwie muzyki dawnej za sprawa koncertów takich poznańskich grup jak Arte dei Suonatori, czy Accademia dell' Arcadia, więc z uwagą chłonęli dzieła znanych mistrzów jak choćby Antonia Vivaldiego, a ze szczególną atencją mało znanych twórców, jak Salomone Rossi, Dario Castello, Attilio Ariosti, Antonio Caldara, czy Francesco Barsanti. Ich postaci i działalność przybliżyła w słowie o muzyce Alina Kurczewska z Radia "Merkury", prowadząca festiwalowe koncerty.
Grające już ze sobą kilkanaście lat skrzypce (Wojciech Kornel), flety proste (Hans-Dieter Michatz) i klawesyn (Monika Kornel) brzmiały bardzo spójnie i stylowo. Najbardziej wdzięcznie zaprezentowała się amorka (altówka miłosna z przełomu XVII i XVIII wieku) w sonacie D-dur Ariostiego, w stylistyce zgodnej z proweniencją nazwy instrumentu.
Krzysztof Czerwiński interpretacjami toccat Buxtehudego i Wielkiego Kantora udowodnił, że mimo młodego wieku jest artystą bardzo wrażliwym, muzykalnym i doskonale rozumiejącym aspekt czasowy determinujący optymalne wrażenia nie tylko wszak w muzyce dawnej. Apogeum osiągnął w toccacie C-dur BWV 564, ale również i tak ograna kompozycja, jak słynna toccata d-moll, kolejna w katalogu W. Schmiedera, także usatysfakcjonowała publiczność.
Ciekawy festiwal przeszedł do historii, następny już tylko za rok.

Andrzej Chylewski, "Głos Wielkopolski"